Rozdział 7
* Jessica
W moim domu było tyle ludzi, że zliczyć nie mogłam. Impreza trwała w najlepsze. Świetna muzyka, odpowiedni ludzie można bawić się na całego. Tańczyłam, tańczyłam i tańczyłam , najwięcej tańczyłam z Teosiem ( takie słodkie, będę tego używać ) i z Julią. Bawiłam się świetnie. Nie byłam pijana. Tak jak mówił Łukasz, Kamiński też się pojawił. Zamienił ze mną tylko kilka słów :
- Poskarżyłaś się chłoptasiowi ? - spytał z arogancją
- Weź, idź ode mnie. Nie mam ochoty na Ciebie patrzeć - powiedziałam mu prosto w twarz
- Pamiętaj ! Ja Ci nie odpuszczę - powiedział i wyszedł z domu
Impreza była udana , pomijając incydent z tym debilem. Około 2 w nocy wszyscy zaczęli się zbierać, został tylko Łukasz, Kuba i Julia. Patrzyłam tak na Kubę i Julię i wydawało mi się, że mają się k' sobie. Ale to nie moja sprawa są dorośli. I zaczęliśmy wielkie sprzątanie. Około trzeciej wszystko było już ogarnięte.
- Dobra, to jak śpimy ? Są dwa pokoje - uśmiechnęłam się
- Eeeee... - powiedział lekko pijany Kuba
- To ja mam pomysł, ja śpię z Julią, a wy macie pokój i kanapę więc się jakoś podzielicie - powiedziałam do chłopaków
- O co to nie, ja śpię z Julką - powiedział Kuba i wziął Julię na ręce
- Wy ... razem ... ? - zapytałam
- Tak, a co nie wolno - zapytała Julia
- Wolno, wolno i to nawet wskazane - zaśmiałam się
- Okeej , czyli wy śpicie razem - powiedział Łukasz - to w takim razie ja śpię z Jess
- Spoooko - powiedziałam z uśmiechem na ustach i ruszyliśmy do pokoi
- Łukasz ale wiesz ...- spojrzałam na Teo, który udawał że śpi
- Co .. mówiłaś...aaa....coś ? - udawał, że majaczy
- Dobra ja idę się przebrać i zaraz wracam - weszłam do łazienki
- No dobrze - usłyszałam
- Już jestem - zobaczyłam, że leży w samych bokserkach i rzuciłam się na łóżko obok niego
- Ej, po co się ubierałaś - zaczął całować moją szyję
- Łukasz, przestań - protestowałam
- Niee - całował mnie dalej
- Ja .... Ja nie mogę - odsunęłam się od Niego
- Okej, rozumiem. Czyli zostaje mi kanapa ... - wstał i dążył do drzwi
- Głupku, śpisz ze mną - zaśmiałam się a on wrócił do łóżka - tylko bez ...
- Nie kończ, bo mi się smutno robi - Jego odpowiedź mnie zszokowała ale nic nie mówiłam,nie chciałam psuć sobie nerwów
Przez godzinę nie mogłam zasnąć, czułam jego oddech na mojej szyi i rękę na brzuchu. Czułam się wspaniale, chyba jak nigdy. Nie mogłam spać bo bolała mnie głowa, nie wiedziałam dlaczego. Patrzyłam tylko jak mój ukochany słodko śpi.
Jessica obudziła się około 11, odwróciła się i zobaczyła Łukasza wychodził z łazienki. Chłopak od razu wskoczył do łóżka i zaczął ją łaskotać. Dziewczyna protestowała :
- Puuuść mnie - jęczała - umieram
- Kotku, po czym Ty umierasz ? Nie piłaś nic, chyba że od bólu nóg umierasz - patrzył jej w oczy
- Głowa mnie napierdziela - jęknęła
- Hormony ?
- Jakie kurde znowu hormony i czego niby ?
- Nie znam się
- Łukasz, ja wstaję i idę zrobić śniadanie dla nas - wstała z bólem
- Dla nas ? A Julia i jak mu tam było ... o , Kuba ?
- Oni niech się martwią o siebie - uśmiechnęła się lekko
- Ty mnie kochasz - przykrył się kołdrą po sam nos
- Możliwe - rzuciła i wyszła za sobą słyszał tylko krzyknięcie Łukasza - Jak to ?
Zeszła na dół i podążyła do kuchni . Na stole leżał liścik zaadresowany : ' Do Jessi naszej siostroprzyjaciółki <3 ' a w środku było napisane :
' Wyszliśmy o 8. Tak cudnie razem spaliście że nie chcieliśmy was budzić. Nie martw się o nas. Buźki '
Jessica uśmiechnęła się pod nosem i zobaczyła jak Łukasz schodzi na dół już ubrany, tylko spodnie ale to coś.
- Co chcesz na śniadanie ?
- Ja, sam nie wiem .
- Jajecznica i tosty ?
- Świetne !
Łukasz usiadł przy stole i wpatrywał się w Jess, która robiła jajecznicę. Była taka delikatna kiedy przy nim stała. A teraz wyglądała na niezależną kobietę.
- Co mi się tak przyglądasz ? - spytała Łukasza
- Tak sobie myślę, że lepiej wyglądałabyś w moim domu - zaśmiał się
- Taak ? A po co ja Ci tam ?
- Jak to po co ?! Mogłabyś nauczyć się czytać między wierszami - odparł
- Między wierszami ? Czyli , co . Proponujesz bym się do Ciebie przeprowadziła ? - zapytała zaciekawiona
- No, tak.
- Przypomnij mi, ile jesteśmy razem - Jess bawiła cała sytuacja
- No , 3 dzień - powiedział ze smutkiem Łukasz
- Ja z chęcią, ale nie wiem co na to mój braciszek - nakładała jajecznicę
- Czyli się zgadzasz ?
- Wstępnie tak - uśmiechnęła się
- Kocham Cię - krzyknął i wziął Jess na ręce i zaczął ją przytulać
_________________________________________________________________________________
Kolejny rozdział ;) Oglądałam mecz i mój czarny charakter strzelił gola ;) Tak jakoś wyszło, że to on jest tym złym ;) Lov.
- Puuuść mnie - jęczała - umieram
- Kotku, po czym Ty umierasz ? Nie piłaś nic, chyba że od bólu nóg umierasz - patrzył jej w oczy
- Głowa mnie napierdziela - jęknęła
- Hormony ?
- Jakie kurde znowu hormony i czego niby ?
- Nie znam się
- Łukasz, ja wstaję i idę zrobić śniadanie dla nas - wstała z bólem
- Dla nas ? A Julia i jak mu tam było ... o , Kuba ?
- Oni niech się martwią o siebie - uśmiechnęła się lekko
- Ty mnie kochasz - przykrył się kołdrą po sam nos
- Możliwe - rzuciła i wyszła za sobą słyszał tylko krzyknięcie Łukasza - Jak to ?
Zeszła na dół i podążyła do kuchni . Na stole leżał liścik zaadresowany : ' Do Jessi naszej siostroprzyjaciółki <3 ' a w środku było napisane :
' Wyszliśmy o 8. Tak cudnie razem spaliście że nie chcieliśmy was budzić. Nie martw się o nas. Buźki '
Jessica uśmiechnęła się pod nosem i zobaczyła jak Łukasz schodzi na dół już ubrany, tylko spodnie ale to coś.
- Co chcesz na śniadanie ?
- Ja, sam nie wiem .
- Jajecznica i tosty ?
- Świetne !
Łukasz usiadł przy stole i wpatrywał się w Jess, która robiła jajecznicę. Była taka delikatna kiedy przy nim stała. A teraz wyglądała na niezależną kobietę.
- Co mi się tak przyglądasz ? - spytała Łukasza
- Tak sobie myślę, że lepiej wyglądałabyś w moim domu - zaśmiał się
- Taak ? A po co ja Ci tam ?
- Jak to po co ?! Mogłabyś nauczyć się czytać między wierszami - odparł
- Między wierszami ? Czyli , co . Proponujesz bym się do Ciebie przeprowadziła ? - zapytała zaciekawiona
- No, tak.
- Przypomnij mi, ile jesteśmy razem - Jess bawiła cała sytuacja
- No , 3 dzień - powiedział ze smutkiem Łukasz
- Ja z chęcią, ale nie wiem co na to mój braciszek - nakładała jajecznicę
- Czyli się zgadzasz ?
- Wstępnie tak - uśmiechnęła się
- Kocham Cię - krzyknął i wziął Jess na ręce i zaczął ją przytulać
_________________________________________________________________________________
![]() |
| Julia Simon 20 lat , najlepsza przyjaciółka Jess Dziewczyna która okiełzna Kubę ;) |
Kolejny rozdział ;) Oglądałam mecz i mój czarny charakter strzelił gola ;) Tak jakoś wyszło, że to on jest tym złym ;) Lov.

Cudny rozdział,tacy słodcy sa razem i mam nadziejeże ona sie do niego przeprowadzi
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie
http://teodorczyk-moim-swiatem.blogspot.com/
suuper :)
OdpowiedzUsuńoo, jak fajnie *-* mam nadzieję że wszystko im sie ułoży no i na co czekać?! niech się do niego wprowadza XDD
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie na kolejny rozdział
deutsch-herz.blogspot.com
i oczywiście na
numero-uno-huh.blogspot.com
i
te-quiero-para-siempre.blogspot.com
co prawda dopiero początki ale jest okazja zapoznać się bliżej z bohaterami.
może któryś z nich Ci sie spodoba. pzdr. ;)