poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Prośba, radość i euforia

Rozdział 8

* Jessica 
Byłam oszołomiona jego propozycją. Mieszkanie razem po 3 dniach znajomości. Oczywiście kochaliśmy się nawzajem. Nie byłam tego pewna w 100 % , ale jakaś część mnie tego pragnęła. Łukasz pojechał do siebie. 
Był taki radosny gdy się zgodziłam.Cieszył się jak małe dziecko. On chyba naprawdę mnie kochał. Ale teraz musiałam porozmawiać o tym z Filipem.
- Braciszkuuu ...
- No co się stało - przysiadł się koło niej
- Mam pytanie. Po jakim czasie zamieszkałeś z Amandą ?
- No chyba po 2 miesiącach. A co ? - zaciekawił się
- Kurdeee - powiedziała pod nosem - No, bo Łukasz zaproponował mi ...
- Żebyś się do Niego przeprowadziła ? 
- Skąd wiedziałeś ?
- Powiedzmy , że Łukasz rozmawiał o tym ze mną - uśmiechnął się
- Ale jak to ? Mniejsze o to . I co o tym sądzisz ?
- Jesteś już dorosła, więc i tak zrobisz co chcesz . Ale Łukasz wydaje się fajnym chłopakiem, więc ja bym długo nie myślał - przytulił ją
 - A co na to rodzice ? - spytała z obawą
- Rodzice Cię kochają i chcę twojego szczęścia , więc nie powinno być problemu - uśmiechnął się
- Ale ...
- Ja się zgadzam, rodzice pewnie też . Tylko pytanie czy ty chcesz ? - spojrzał na nią pytająco
- No niby chcę , kocham go , ale mam obawy - zasmuciła się
- Jakie obawy ?
- Coś może się popsuć, możemy się pokłócić.
- Nawet tak nie myśl, zawsze możesz wrócić tutaj - powiedział - A tak w ogóle, jutro z Kubą wracamy do Dortmundu, ale przyjeżdżamy za tydzień z Amandą - poinformował Jess
- Czyli fajnie, to ja chyba zadzwonię do Łukasza - wyszła z salonu
- Halo, Łukasz ?
- Kotku, a kto niby inny ?
- Nic nigdy nie wiadomo, wiesz co ? podjęłam decyzję, rozmawiałam z Filipem.
- I co ? I co ? No mów, mów. Ekscytuję się.
- Zgadzam się, cieszysz się ?
- I Ty się jeszcze pytasz ? Dziewczyna moich marzeń będzie ze mną mieszkać. Chyba zaraz będę tam u Ciebie.
- Nie to ja przyjdę do Ciebie. Dziś śpimy u Ciebie.
- Już mi nie uciekniesz. Czekam na Ciebie.
- Będę za 30 minut, przejdę się. Paa.
Jessica rozłączyła się i poszła do pokoju spakować sobie rzeczy na jutro. O reszcie pomyśli kiedy indziej.Po 5 minutach była gotowa i wyszła z domu. Szła ulicą, myśląc jak to będzie. Wtem ktoś złapał ją za nadgarstek      
- Kurwa , czego -odwróciła się i zobaczyła Kamińskiego
- Nie cieszysz się ? - zapytał
- Wypie*dalaj - krzyczała na cały głos
- Przestań , ludzie się patrzą - uspokajał ją
- I dobrze, Ratunku !  - krzyczała
- Przepraszam czy jest jakiś problem ? - jakiś nieznajomy zwrócił się do Marcina
- Nie nie ma. Uważaj, laska - krzyknął na odchodne
- Dziękuję - powiedziała Jess
- Nie ma za co, wiedziałem, że piłkarze to dziwni ludzie ale nie aż tak - uśmiechnął się
- Proszę nie obrażać mojego chłopaka - zaśmiała się
- A to przepraszam, jestem Sebastian a ty ?
- Jessica , dziękuję jeszcze raz, ale muszę już iść.
- Proszę, Do zobaczenia - krzyknął za nią
Jess była już bardzo blisko domu Łukasza aż w końcu doszła. Zapukała do drzwi :
- Jessi , kochanie Ty moje - wciągnął ją do domu
- Zostaw sobie czułości na wieczór - pocałowała go w policzek
- Na wieczór? Mmmm , ciekawie - pocałował ją
- Dobra , głodna jestem. Gdzie kuchnia ? - zapytała rozbawiona
- Może najpierw pokaże Ci dom a potem będziemy jeść - zaśmiał się
- Okeej .
- Dobra tu jest salon, tutaj jedna łazienka, tutaj kuchnia - zaśmiał się - chodź na górę - weszli po schodach- tutaj jest jedna sypialnia, tutaj druga, łazienka i najciekawsze...
- Domyślam się - pokiwała znacząco głową
- Nasza sypialnia - pokazał jej ogromny pokój z wielkim łóżkiem pośrodku
- Slicznaa - powiedziała i rzuciła się na łóżko
- Wiem , będziesz tu spała dopóki nie spłodzimy sobie potomka - zaśmiał się
- Czyli potem jakbym urodziła dziecko, to mnie z domu wyrzucisz ? - zapytała ze spokojem
- Weź tak nie mów, chodziło mi bardziej o to że ...
- Dobra nie kończ i tak Cię kocham - przytuliła się do Niego
- Ja Ciebie też.
- To co, idziemy jeść ? Głooodna jestem.
- Nie wolisz tak poleżeć ?
- Na leżenie mam całą noc - zaśmiała się
- No chyba, że tak . No to chodź.
Siedzieli w kuchni i rozmawiali, do Łukasza ktoś zadzwonił i wyszedł z kuchni. Jess została sama. Ktoś zapukał do drzwi :
- Kotku, otwórz - zawołał Łukasz
- Już idę - poczłapała ku drzwiom i je otworzyła. To co zobaczyła zdziwiło ją.
- Wita.. - nie dokończył - Jessica, jeśli dobrze pamiętam. Co Ty tutaj robisz ? - spytał ją
- No ja tu mieszkam od dzisiaj. Co Ty tutaj robisz ?
- Mieszkasz ? To ja chyba adresy pomyliłem.
- Kogo szukasz ?
- Łukasza Teodorczyka.
- Kotuś, kto to ? - wszedł Łukasz - Sebaa, wiedziałem, że przyjdziesz.
- Skąd ? Mogę wejść ?
- Wchodź, poznaj Jessicę - wskazał na dziewczynę - Jessica poznaj Sebastiana
- My się już znamy - powiedziała Jessica
- Jakim cudem ? - zdziwił się Łukasz
- Teosiowi już działa wyobraźnia - Sebastian szturchnął Jessicę
- Oj , kochanie. Nie bój się - przytuliła Teo
- Ale chodźcie, opowiecie mi wszystko.
Poszli do salonu Jessica i Sebastian wszystko opowiedzieli. Łukasz był trochę wściekły, że Jess mu nic o Kamińskim nie powiedziała. Ale obiecał jej, że z nim porozmawia. O 21. Sebastian wrócił do domu :
- To co teraz robimy ?
- Ja to bym się położyła - zawiesiła mu ręce na szyi
- Jesteś pewna? - pocałował ją
- Ehe - odwzajemniła pocałunek
Powędrowali do sypialni. Ich rzeczy po chwili już walały się po podłodze. Na koniec Jessica zasnęła w jego objęciach ..



Sebastian Sobkowski
18 lat, przyjaciel Łukasza



_________________________________________________________________________________




A tutaj takie fajne Teosia :)









Jest, dodałam , może nie taki jak miał być ale jest ;) Lov.

3 komentarze:

  1. Fajny,fajny,taki sweetasny,czekam na kolejny
    Zapraszam do mnie
    http://teodorczyk-moim-swiatem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nadrobiłam, fuck yea xD
    Ale słodko. Tak szybko się przeprowadzać? Trochę ryzyko. Kamiński mnie już irytuje. Co za cwel. Ale Teodorczyk jest kochany <3 też chcę takiego chłopaka. Sebastian, no no no. Może być ciekawie ;p
    Czekam na kolejny. Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. mm, szybka ta przeprowadzka ale może to i dobrze? ;)

    OdpowiedzUsuń